Tapczan dwuosobowy – praktyczne meble do małego mieszkania
Aranżując małą sypialnię, często łączę tapczan z pojemnikiem z lekką ramą z nóżkami, która optycznie unosi mebel nad podłogą. Dzięki temu pokój wydaje się większy, a pod meblem można przeciągnąć odkurzacz automatyczny. Do tego polecam stolik nocny z szufladą zamiast otwartej półki, bo każdy schowek się liczy. Jeśli boisz się, że tapczan z pojemnikiem będzie zbyt masywny, wybierz model z tapicerką w tym samym kolorze co ściana. Ja w swoim mieszkaniu postawiłam na jasny popiel i beżową pościel, efekt jest spokojny i przytulny.
Nie oszukujmy się – tapczan to mebel, który musi udźwignąć codzienną zmianę funkcji. zainwestować w model z solidnym mechanizmem. Mechanizm DL, który wybrałam, działa płynnie i cicho, bez zacinania się czy skrzypienia. Kiedy rozkładam go wieczorem, nie budzę sąsiadów, a rano składanie zajmuje mi dosłownie dwadzieścia sekund. Przy okazji zaoszczędziłam na łóżku z pojemnikiem na pościel, bo tapczan pełni obie funkcje naraz. Dla singla lub pary bez dzieci to rozwiązanie, które łączy praktyczność z estetyką.
Największym problemem w małych wnętrzach jest brak miejsca do przechowywania. Gdy pierwszy raz złożyłam rozkładaną kanapę, zorientowałam się, że pościel muszę trzymać w kartonowym pudle pod stołem. To frustrujące, zwłaszcza gdy masz gości i wszystko widać. Rozwiązaniem okazało się łóżko z pojemnikiem na pościel, które nie tylko pełni funkcję sypialnianą, ale też chowa koce i poduszki. W przypadku kanapy z funkcją spania warto od razu sprawdzić, czy producent przewidział schowek – często jest ukryty pod siedziskiem, ale bywa płytki i nieporęczny.
Materac piankowy to temat rzeka. Kiedyś myślałam, że im grubszy, tym lepszy. Dopiero sprzedawca w sklepie zwrócił mi uwagę, że przy 16 cm materacu piankowym na stelazu listwowym komfort spania jest zupełnie inny niż na cienkiej gąbce. Pianka wysokoelastyczna dopasowuje się do ciała, ale jeśli masz problemy z kręgosłupem, lepiej sprawdzić twardość. Pamiętaj, że w przypadku kanapy z funkcją spania materac często bywa cieńszy niż w standardowym łóżku – warto poświęcić chwilę na przetestowanie go w sklepie, leżąc przez kilka minut w naturalnej pozycji.
Miałam jednak jeden uporczywy problem – gdzie trzymać kołdry, poduszki i zapasowe prześcieradła. W kawalerce każdy centymetr szafy był na wagę złota. I wtedy odkryłam, że wiele tapczanów ma wbudowane schowki. Niektóre modele oferują szuflady wysuwane z przodu, inne zaś pojemnik na pościel umieszczony pod siedziskiem, dostępny po podniesieniu blatu. Wybrałam wersję z płytkim schowkiem na kółkach – mieści dwie kołdry i cztery poduszki, a dostęp do niego jest banalnie prosty. To zupełnie inna liga niż wersalka, która często nie daje żadnej opcji przechowywania, a jedynie zajmuje miejsce.
Na koniec dodam, że łóżko z pojemnikiem na pościel to inwestycja na lata, ale pod warunkiem że nie oszczędzasz na stelażu i mechanizmie. Widziałam już modele, w których po roku skrzynia zaczyna skrzypieć przy każdym ruchu, a materac zapada się w połowie. Lepiej dopłacić kilkaset złotych i mieć spokój na pięć sezonów. Jeśli masz wątpliwości, pojedź do salonu i samodzielnie podnieś skrzynię, połóż się na materacu, poczuj tkaninę. To jedyny sposób, żeby sprawdzić, czy tapczan z pojemnikiem faktycznie będzie dla ciebie wygodny. Nie daj się zwieść promocjom, które kuszą niską ceną, bo oszczędności wyjdą bokiem przy pierwszej nocy z gośćmi.
Tapicerka welurowa zrobiła furorę w ostatnich sezonach i sama uległam tej modzie. Wybrałam sofę w kolorze butelkowej zieleni, która pięknie prezentowała się na zdjęciach. Po roku użytkowania z kotem w domu odkryłam, że welur zbiera sierść jak magnes, a odplamianie wymaga specjalnych środków. Gdybym mogła cofnąć czas, wybrałabym tkaninę o wyższej ścieralności, na przykład certyfikowaną do 50 000 cykli Martindale’a. Dla rodzin z dziećmi lub zwierzętami lepsze są materiały z powłoką ochronną, które można przetrzeć wilgotną szmatką bez ryzyka zaciekania.
Tapicerka welurowa to chyba najczęstszy wybór, jeśli chodzi o tapczany. I słusznie, bo welur jest miły w dotyku, nie mechaci się tak szybko jak len, a przy tym łatwo go odświeżyć odkurzaczem. Ja mam tapczan w odcieniu butelkowej zieleni i przyznaję, że welur dodaje mu elegancji. Nawet jeśli ktoś rozleje kawę, wystarczy gąbka z wodą i plama znika. Gorzej z jasnymi tkaninami, bo przy codziennym użytkowaniu szybciej widać zabrudzenia. Zdecydowanie polecam ciemniejsze kolory, zwłaszcza jeśli tapczan stoi w salonie i służy też do siedzenia.
Nie można też zapomnieć o estetyce. Tapczan dwuosobowy często stoi w centralnym punkcie salonu, więc jego wygląd ma ogromne znaczenie. W ostatnich latach królują modele z tapicerką welurową – miękką w dotyku, elegancką i dostępną w modnych odcieniach, jak butelkowa zieleń czy granat. Welur ma jednak jedną wadę: przyciąga kurz i sierść zwierząt. Jeśli masz kota lub psa, rozważ tkaninę o gęstym splocie, którą łatwo wyczyścić odkurzaczem. Ja zdecydowałam się na welur w odcieniu musztardowym i mimo obaw, po roku użytkowania wygląda jak nowy – wystarczy co tydzień przecierać go wilgotną szmatką.