Jump to content

Aranżacja open space, czyli jak nie zwariować w otwartej przestrzeni

From MetaZoo Wiki

Zdarza się, że tapczan jednoosobowy kupujemy dla gości, a potem sami na nim śpimy. W moim przypadku tak było, gdy remontowałam sypialnię. Przez dwa tygodnie spałam na tapczanie w salonie i byłam zaskoczona, jak wygodny może być. Klucz tkwi w proporcjach - szerokość 90 centymetrów to minimum dla dorosłej osoby. Jeśli masz możliwość, wybierz model o długości 200 centymetrów, bo standardowe 190 może być za krótkie dla kogoś wzrostu powyżej 180 centymetrów. Wtedy stopy zwisają, a to żadna przyjemność.

Zawsze powtarzam, że największym wrogiem małych mieszkań jest chaos wizualny. Kiedyś w jednym projekcie miałam do czynienia z sypialnią, gdzie łóżko stało pod ścianą, a naprzeciwko wisiała ogromna szafa. Wchodziło się tam i od razu czuło się przytłoczenie. Zmieniliśmy układ. Łóżko postawiliśmy na środku, a za jego wezgłowiem zrobiliśmy zabudowę z szafkami. W ten sposób zyskaliśmy garderobę, a jednocześnie głowa była osłonięta. Ale co z gośćmi? W salonie stanęła wersalka, która na co dzień służyła jako kanapa. Wieczorem wystarczyło pociągnąć za uchwyt i gotowe. Wybrałam model z szerokim siedziskiem, żeby nie czuć się jak oświetlić małe mieszkanie w pociągu sypialnym. Pod siedziskiem schowałam dodatkowe koce i poduszki. Klientka była w szoku, że tak mało rzeczy musi trzymać na widoku.

Sypialnia w otwartej przestrzeni to dla wielu osób największe wyzwanie. Ja poradziłam sobie, stawiając lekką konstrukcję z regału, która oddziela strefę spania od reszty mieszkania. Nie chciałam pełnych ścian, bo zabiłyby klimat. Wybrałam łóżko z pojemnikiem na pościel, które ma stelaz listwowy i materac piankowy o grubości 16 centymetrów. To rozwiązanie sprawdza się idealnie, bo nie muszę martwić się o dodatkowe szafy. Wieczorem po prostu odchylam materac i wyjmuję zapasową kołdrę. Ważne, żeby stelaz listwowy był solidny i nie skrzypiał przy każdym ruchu, bo w open space każdy dźwięk rozchodzi się inaczej.

Kiedy pojawili się pierwsi goście na noc, szybko okazało się, że potrzebuję czegoś więcej niż tylko kanapy. Wtedy zdecydowałam się na wersalkę, która stoi w kącie i służy jako dodatkowe siedzisko. Wybrałam model z mechanizmem DL, który rozkłada się płynnie i nie wymaga siłowni do obsługi. To ważne, bo goście sami mają sobie poradzić. Wersalka ma tapicerkę welurową w szarym kolorze, która nie zbiera kurzu tak łatwo jak inne tkaniny. Do tego dołożyłam kilka poduszek dekoracyjnych, które wieczorem lądują na podłodze i tworzą strefę relaksu. Dzięki temu otwarta przestrzeń nabrała charakteru, a ja nie muszę się martwić, że ktoś będzie spał na podłodze.

W małych mieszkaniach liczy się każdy centymetr. Dlatego tapczan jednoosobowy z pojemnikiem na pościel to strzał w dziesiątkę. W środku zmieścisz kołdrę, dwie poduszki i koc. U mnie w domu taki schowek pomieścił jeszcze letnią kołdrę i zapasowy komplet ręczników. Zwróć tylko uwagę, czy pojemnik ma wentylację - kilka otworów w dnie zapobiega pleśnieniu. Niektóre modele mają podnoszony stelaż gazowy, co ułatwia dostęp do wnętrza, ale to rozwiązanie podnosi cenę o około dwieście złotych. Warto rozważyć, jeśli często zmieniasz pościel.

W sypialni postawiłam na wersalkę, która w ciągu dnia służy jako wygodne siedzisko, a na noc zamienia się w spore łóżko. Aby stworzyć tam klimatyczne oświetlenie nastrojowe, zamontowałam taśmę LED pod krawędzią stelarza listwowego. Daje ona delikatny, niebieskawy blask, który unosi się nad podłogą i sprawia, że pomieszczenie wydaje się większe. Ważne, żeby taśma była zamontowana w taki sposób, by światło nie raziło w oczy, a jedynie odbijało się od podłogi. Do tego dołożyłam małą lampkę nocną z abażurem z tkaniny, która daje ciepłe, przytulne światło idealne do wieczornego relaksu. Efekt? Nawet w 11-metrowej sypialni czuję się, jakbym spała w przestronnym apartamencie.

Pamiętaj, że oświetlenie robi gigantyczną różnicę. W małym salonie z kanapą z funkcją spania nie możesz polegać tylko na górnym świetle. Zainstaluj kinkiety nad kanapą, żeby czytać bez odblasków. Pod sufitem zamontuj listwę LED, która optycznie podniesie pomieszczenie. A jeśli masz niskie sufity, unikaj żyrandoli. One kradną przestrzeń. Kiedyś doradzałam klientce, żeby nad wersalką zawiesiła obraz z motywem lasu. Dodała do tego dwa reflektorki. Efekt był taki, że goście myśleli, że pokój jest większy. To magia perspektywy. W aranżacja tarasu wnętrz liczy się każdy detal, od koloru ścian po fakturę tkaniny. Biała farba z domieszką szarości odbija światło lepiej niż czysta biel. Sprawdź to sam.

W małych metrażach każdy centymetr ma znaczenie, dlatego wybierając meble, warto od razu pomyśleć o ich wpływie na światło. Na przykład, gdy zdecydowałam się na łóżko z pojemnikiem na pościel, ustawiłam je przy ścianie, która nie ma okna. Dzięki temu mogłam zamontować nad nim dwa małe kinkiety z regulowanym ramieniem, które wieczorem tworzą przytulną atmosferę do . Pamiętaj, że im więcej tkanin i miękkich powierzchni w pokoju, tym łatwiej uzyskać rozproszone, łagodne światło. Tapicerka welurowa na zagłówku lub na kanapie dodatkowo pochłania część blasku, co sprawia, że oświetlenie nastrojowe staje się bardziej subtelne. Nie bój się też łączyć różnych odcieni żarówek – ciepła biel w sypialni i neutralna w salonie to sprawdzony patent.